Ukończenie odcinka autostrady A2 ze Strykowa do Konotopy przed Euro 2012 jest coraz mniej realne – pisze „Czasopismo Gazeta Prawna”.
Według gazety, Eurovia, która miała zastąpić na budowie chiński COVEC, po dwóch tygodniach rozmów zażądała nowego harmonogramu inwestycji. Francuskie konsorcjum nie pragnie płacić kar za opóźnienia.
„DGP” informuje też, że Eurovia zażądała za budowę 2 z 5 odcinków trasy, budowanych uprzednio poprzez COVEC, półtora miliarda PLN. To dwa razy więcej niż Chińczycy.
Według „Dziennika”, spółka składając tak niską propozycję, liczy na co najmniej częściowy zwrot tych pieniędzy. Z informacji czasopisma wynika, że w czwartek ogłosiła ona, że akceptuje rządowe uwarunkowania i jest gotowa podpisać kontrakt, zgodziła się też na zapłatę kar umownych za opóźnienia.
„Dziennik” pisze, że wszyscy zainteresowani dokończeniem budowy A2 wliczyli kary w proponowaną cenę.
W ubiegłym tygodniu minister infrastruktury nie wykluczał, że umowy na dokończenie A2 będą podpisane do końca miesiąca. W połowie kwietnia przyszłego roku ma już leżeć tak zwana wiążąca część drogi, a 30 maja 2012 posiada być zagwarantowana jej przejezdność. Za właściwie każde opóźnienie posiada grozić kara w wysokości 0,02 procent wartości wynegocjowanego kontraktu. Przedtem premier zapowiadał, że na Euro 2012 autostrada będzie przejezdna. Dlatego GDDKiA woli, ażeby ewentualny wykonawca do 15 listopada położył jej pierwszą warstwę – betonową podbudowę.
Zaangażowane do innego odcinka budowanego uprzednio poprzez COVEC Dolnośląskie Surowce Skalne przedstawiły niższą cenę – blisko miliarda zł. Gazeta przypomina, że giełdowa spółka zainwestowała 108 milionów w zakup od Skarbu Państwa Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, z analizują o kontraktach na A2. Po zerwaniu umowy z COVEC, DSS zostały bez głównego wykonawcy i z hałdami surowców do tworzenia dróg.

Kategorie
Tagi:




