Jeździłem chińskim sportowym SUV-em, który jest coraz lepszy. Dobry?

Nazywany przez niektórych „chińskim Lambo” (od luźnych skojarzeń z modelem Urus zauważalnych podobno z przodu i po bocznej linii nadwozia), Forthing T-Five w ciągu niedługiego czasu przeszedł metamorfozę: szereg drobnych zmian sprawiło, że już znacznie mniej kojarzy się z chińskimi platformami, na których można kupić różności. Są też inne zalety, np. w testowanej wersji hybrydowej auto ma całkiem przyjemny napęd. Ale zapnijcie pasy, bo to (wciąż) nie jest jeżdżący ideał.

Źródło: Read More

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *