Często krytykujemy kuchnię PRL-u jako niezdrową, tłustą i bazującą na składnikach niskiej jakości. Tym samym zapominamy, że pomimo braku wielu produktów w sklepach, a może nawet dzięki temu, w domowej kuchni znajdowało się mnóstwo sezonowych składników i strączków, które w suchej postaci były dostępne przez cały rok. Popularny na YouTubie dietetyk, Bartosz Kulczyński, wymienia korzyści zdrowotne klasyka z PRL-u, czyli fasolki po bretońsku.
Źrodło: Read More