Kuchnia powstańczej Warszawy. To jedzono, by przetrwać

Adiutanci generała Bora-Komorowskiego podali mu kiedyś smażonego królika. Dopiero później wyszło na jaw, że na olejku do opalania usmażyli kota. Co trafiało do garnków w powstańczej Warszawie i jak mieszkańcy próbowali oszukać głód?

Źrodło: Read More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *