– Moja mama dostała sms-a: „Znaleźliśmy twoją córkę martwą w przychodni”. To był nieznany numer, wiadomość wysłana z bramki internetowej – mówi Natalia. Emilia dodaje: – Musiałyśmy nauczyć się używać gazu w samoobronie. Kiedy wracam do domu, rozglądam się, uprzedziłam moją rodzinę, że może coś mi się stać. A to wszystko rozgrywa się pod nosem najważniejszych polityków w Polsce.
Źródło: Read More