32-letnia Anna trafiła do szpitala w 20. tygodniu ciąży z wysoką gorączką i dreszczami. Kilkanaście godzin później nie żyła. Jej bliscy twierdzą, że lekarze zbyt długo zwlekali z interwencją. – Pani Izie z Pszczyny kazano czekać, aż dziecko umrze, mojej Ani kazano czekać na poród martwego dziecka. I właśnie dlatego umarła – mówi mąż w „Gazecie Wyborczej”.
Źródło: Read More