Kto rok temu kupił w tzw. promocji taniego chińskiego SUV-a segmentu D, ten dzisiaj — jeśli chciałby go sprzedać — musi liczyć się ze stratą rzędu 35 tys. zł. W przypadku 2-letnich samochodów — a nie mówimy wcale o autach z wyższej półki — utrata wartości sięga 50 tys. zł i więcej, a i tak trudno o klienta. Problem w tym, że technologia w „chińczykach” zmienia się jak w kalejdoskopie i nawet nieużywane auta ze starszych roczników oferowane są z gigantycznymi rabatami. Masz 100 tys. zł? Taka kwota wystarczy na nowego lub prawie nowego SUV-a segmentu D, zostanie z niej jeszcze na ubezpieczenie i paliwo.
Źródło: Read More