Henryk, jeden z kuracjuszy „Sanatorium miłości” zgodził się zdradzić kilka szczegółów dotyczących uczestniczenia w turnusach poza programem. – Miałem reprymendę i niewiele brakowało, abym wyleciał – wspomina jeden z wyjazdów mężczyzna w rozmowie z „Faktem”.
Źródło: Read More