Gdzie byli rządzący, gdy hejt wylewał się na kobiety w najtrudniejszych momentach życia, pod oknami szpitali krzyczeli aktywiści anti-choice, a prokuratura ścigała lekarzy? Przez dwa lata w Sejmie panowała cisza. Nagle wystarczyło 90 minut ekspresowych obrad, by odtrąbić „sukces” i dać zielone światło zmianom w prawie aborcyjnym.
Źródło: Read More