Ten przetwór nie powstaje w godzinę i nie wybacza pośpiechu. Trzeba nakłuwać, moczyć, płukać i dopiero później gotować w korzennym syropie. Nagroda jest konkretna: aromatyczne, ciemne orzechy, które zimą smakują jak coś z dawnej apteczki babci.
Źrodło: Read More