Wielu marzy o ucieczce z miasta, ale Wiktor wprowadził ten plan w życie. Porzucił pracę w Holandii, wrócił na Kaszuby i zajął się gospodarstwem odziedziczonym po rodzicach. W „Koziołeczku” w Trzepowie królują stare odmiany jabłoni, rzemieślnicze octy i ekologia, a wiejski klimat czuje się tu w najbardziej autentycznej formie.
Źrodło: Read More