Mieli wyjechać za granicę, zarabiać i odkładać pieniądze. Zamiast tego pracowali po kilkanaście godzin, mieszkali w zagrzybionych pokojach, a za zgłaszanie problemów mogli stracić dach nad głową. Natan wracał do pracy z uszkodzoną dłonią. Damian mówi o zabranych dokumentach i nocnej ucieczce, a Krystian, który przez 10 lat pracował w HR, opisuje mechanizmy działania agencji. – Im osoba mniej „rozgarnięta”, tym dla biura lepiej, ponieważ nie zna swoich praw – ujawnia w rozmowie z Wirtualną Polską.
Źródło: Read More