Pojechała nad polskie morze. „Nie mieściło mi się to w głowie”

Nastawiali się na relaks bez potrzeby wyjeżdżania z Polski. Dostali głośnych, podpitych plażowiczów, góry śmieci i tłumy małych dzieci, którymi nikt się nie zajmuje. – Całe grupy głośnych, przeklinających ludzi, którzy pierwsze browary otwierają już rano po dotarciu nad morze. O 13 już byli pijani – mówi Anna.

Źródło: Read More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *